Monday, 9 December 2013

torbo-koszyk robótkowy

Rzeczy do bieżącego dziergania trzymałam zwykle w plastikowym prostokątnym koszyczku.  A że, jak to koszyk, ścianki miał ażurowe, przy każdym nieuważnym ruchu rozlegało się dźwięczne "brzdęęęęękkkkk" - to po raz kolejny na podłodze lądowało szydełko albo drut skarpetkowy. A już ze szczególnym upodobaniem moje narzędzia pracy lubiły uciec sobie gdzieś za fotel albo poturlać się pod regał.
Wymarzyłam więc sobie torbę-koszyk, dość płytką,  usztywnianą, z uszami do przenoszenia i kieszonkami na drobiazgi (dwie wewnętrzne, dwie zewnętrzne). Jak pomyślałam, tak zrobiłam.


I to jest to - kieszonki pomieściły wszystkie szydełka, agrafki dziewiarskie i inne cuda, a w środku jest w sam raz miejsca na aktualne dzieło. Po raz kolejny zużyłam różne remanenty z szafy: resztki sztruksu po spodniach, ścinki bawełny pościelowej (okazja z Allegro) i kolejny kawał zalegającej pikówki.

Monday, 2 December 2013

"przyborniczek"

No a mówiąc ściślej, to raczej zbiornik... Rzuciłam się ostatnio na robienie różnych przyborników. A jest z czego, bo  mam psiapsiółę, która wymienia odzież nieco częściej niż ja i ku mojej radości zachomikowała cała reklamówkę nienoszonych już dżinsów. Z największych, o bardzo szerokich nogawkach, powstał pojemnik na szyciowe drobiazgi: wszelakie tasiemki, gumki, rzepy, zamki błyskawiczne itp. Spory, o kwadratowym dnie, bok 25 cm, wysokość około 30 cm.

Korzystałam z tutoriala Denim Do-it-All Bins. Materiały to recykling absolutny:



  • wierzch - stare dżinsy
  • usztywnienie - zalegająca w szafie pikówka - miała być ocieplaczem do płaszczyka, ale okazała się za sztywna i płaszcz stał jak namiot
  • podszewka - materiał pościelowy; zakupione kiedyś tanio na allegro odpady od producenta pościeli.