Saturday, 29 June 2013

popadam w samozadowolenie

I znowu udało mi się uszyć coś, do czego nie mam zastrzeżeń. A oto produkt w akcji:

Wykrój: Burda dla dzieci.
Bawełna w kwiatki na wierzch z "zapasów magazynowych", dla różowej na spodzie jest to natomiast już trzecie życie. Najpierw była spódnicą kuzynki, potem moją, aż w końcu została kapeluszem.

Wednesday, 26 June 2013

patchworkowe dzieło wspólne

Udział wzięły:
1. Oko przyjaciółki, które wypatrzyło wzór w książce Patchwork dla ambitnych oraz w dużej mierze dobrało materiały.
2. Moje ręce.
I tak powstał zestaw do kuchni: bieżnik oraz poduszka na ławę.


Bieżnik (ok. 28 x 60 cm) ma wierzch wykonany z lnu, spód bawełniany. Poszewka na poduszkę (35 x 35 cm) jest w całości lniana. Aplikacje i ramki z typowych materiałów patchworkowych. Baardzo się starałam, ponieważ pierwszy raz szyłam coś nie dla siebie i zależało mi, żeby nie było obciachu. W efekcie nawet lewej strony bieżnika nie muszę się wstydzić! Mój wytwór się spodobał i zamówione zostały do kompletu jeszcze podkładki - na razie czekają w kolejce do uszycia.

Thursday, 13 June 2013

ćwiczenie czyni...

...na razie na pewno nie mistrza, ale chyba już całkiem przyzwoitą krawcową amatorkę. Najnowsze spodnie wyszły całkiem nieźle i co rzadko mi się zdarza, nie mam do własnej roboty właściwie żadnych zastrzeżeń:



 Jedyne, co mnie trochę denerwuje, to bardzo długi wlot kieszeni, który rozdziawia się podczas chodzenia.
Materiał: bawega (fajnie się nosi, ale wymaga spryskiwania płynem antyelektrostatycznym - inaczej potwornie lepi się do ciała)
Wykrój: Burda Małe kobietki