Thursday, 11 April 2013

coraz większe swetry robię...

No, na szczęście to nie ja rosnę. Szczególnie że w moim wieku możliwy jest już tylko jeden kierunek: wszerz. Powiększa się moje dziecię i zrobienie swetra pochłania coraz więcej czasu. Ech, a dla roczniaka tak się szybko raglaniki na okrągło trzaskało. I na moim ulubionym stoliku do robienia zdjęć też już się nie mieszczą...


 
Włóczka: Zorza, Anilux

Monday, 1 April 2013

ale kosmos!

Niewątpliwie przyjemnie szyje się patchworki z dobrej bawełny, gdzie wszystkie kawałki są jednakowego gatunku. Mnie się jednak bardzo podoba pierwotna idea - gdy dzięki patchworkowi stare ubrania miały "drugie życie", zazwyczaj w postaci kołdry.
Poniższa makatka powstała wyłącznie z odzieży wydobytej z domowego lumpeksu - czyli mojej przepastnej piwnicy. Tkaniny dość grube, wiele z nich z domieszką wełny. Np. na tło poszły dwie pary spodni. Materiał na ramkę i lamówki zużyłam dosłownie do ostatniej niteczki - miałam wręcz obawy, czy wystarczy, ale jakoś się dopięło.


Makatka jest dość spora, zasłania szybę w drzwiach pokoju dziecka - tak by wieczorami nie przeszkadzało światło włączane przez nas w łazience i przedpokoju.